Samokontrola, regularne wizyty u diabetologia, aktywność fizyczna, dieta – to są zalecenia dla osób chorych na cukrzycę. Czy realizowanie ich wystarczy abyśmy czuli się dobrze?

Zawsze gdy mówi się o cukrzycy jako chorobie cywilizacyjnej podaje się przybliżoną liczbę osób, które mają kłopot z poziomem cukru we krwi. Ta liczba dawno już przekroczyła 3 miliony! I to nie jest koniec, bo chorych na cukrzycę 1. czy 2. stopnia przybywa z dnia na dzień. Ani liczba ani też fakty, że choroba ta niezaprzeczalnie prowadzi do utraty wzroku, niewydolności nerek, udarów, zawałów a nawet do amputacji nóg nie robi wrażenia. No, może na nielicznych. Przeciętnie rozgarnięty, świadomy diabetyk wie jak żyć z cukrzycą, by żyć w miarę spokojnie i chciałoby się powiedzieć: z d r o w o. Czytaj dalej
Różne źródła podają różne liczby chorych na cukrzycę w Polsce. Z pewnością blisko prawdy będzie liczba 2 000 000 osób. Część z tych osób objęta jest opieką diabetologów. Część, bo brakuje diabetologów. Nie wszyscy decydują się na monitorowanie swojej choroby. Znam takich, którzy „prowadzą” cukrzycę na własną rękę. Nikogo nie trzeba przekonywać, że samokontrola w cukrzycy pozwala nam żyć w miarę spokojnie i uchronić się od wielu powikłań. Dlatego niezmiernie ważną sprawą jest edukacja. Osoby z cukrzycą powinny poznać swoją chorobę, poznawać nowe sposoby leczenia, zasady samokontroli, doskonalić umiejętność posługiwania się glukometrem, ciśnieniomierzem itp. Taką wiedzę można zdobywać z Internetu, ze spotkań organizowanych przez koła diabetyków ale także z lektury książek i prasy specjalistycznej. Z prasą po pandemii jest krucho. I przed pandemią było źle.
Rozmawiałem kiedyś na spotkaniu w Łomży z 81-letnią kobietą, która twierdziła, że na cukrzycę zachorowała gdy miała 36 lat. Mówiła, że choroba nie ograniczała jej w pracy, w codziennym życiu czy w uprawianiu sportu. Przestrzegała zaleceń diabetologa i rozsądnie diety. Nauczyła się żyć z chorobą do tego stopnia, że bez większego wysiłku dożyła sędziwego wieku i nadal „nie składa broni”. Pewnie każdy z nas ma swoje sposoby na przetrwanie , na życie z cukrzycą, tak jakby jej nie było. Spotkania diabetyków są doskonałą okazją aby dzielić się swoimi doświadczeniami, dowiedzieć się więcej o cukrzycy i porozmawiać o tym jak z nią żyć. Często słyszę pytanie „Czy warto zostać członkiem Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków?” . Czy warto przychodzić na spotkania organizowane przez lokalne koła zrzeszające osoby z cukrzycą? Na takie i podobne pytania jest tylko jedna odpowiedź : warto!
Cynamon to nie tylko kuchenna przyprawa. Nie od dziś wiadomo, że wykorzystywany jest w kosmetyce, rolnictwie i w wielu innych dziedzinach. Sceptycy podniosą od razu fakt, że jest to bardzo kaloryczna przyprawa, bo 100 g cynamonu to 247 kcal. To prawda ale czy ktoś normalny zjada tyle cynamonu za jednym razem? Przypisuje się cynamonowi działanie przeciwzapalne, znieczulające, przeciwbólowe, wzmacniające, antyseptyczne, obniżające ciśnienie krwi. Wtajemniczeni wiedzą, że ta przyprawa działa przeciwwirusowo, antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo, obniża poziom cukru i cholesterolu we krwi, przynosi ulgę w czasie migreny, działa przeciwnowotworowo , a nawet opóźnia wystąpienie choroby Alzheimera i Parkinsona.
Biały cukier. Kryształ. To nie jest produkt dla diabetyków i osób, które muszą zmagać się z nadwagą. Czy można żyć bez lodów, słodkich ciast, cukierków? Bez posłodzonej kawy i słodkiej, z cytryną herbaty? Co za pytania! Bywa, że należy odstawić cukier … na zawsze. Im szybciej tym lepiej. O białym cukrze napisano już wiele i dla nikogo nie jest tajemnicą, że to „biała trucizna”. Są osoby, które dowiedziawszy się o cukrzycy potrafią od razu pożegnać się ze słodzeniem. Piją gorzką kawę, nie słodzą herbaty. Nie wszyscy jednak tak potrafią.
Jedni regularnie chodzą do lekarza i skrupulatnie stosują się do medycznych wskazówek, inni próbują leczyć się na swoją rękę. Kupują suplementy leków i połykają całe garście licząc na cudowne działanie. Jeszcze inni leczą się ziołami nie ufając lekarzowi. Przygotowują we własnym zakresie napary, ziołowe herbatki, nalewki czy syropy. Jaki jest skutek? Różny. Okazuje się bowiem, że przyjmowanie jakichkolwiek specyfików bez konsultacji z lekarzem lub dietetykiem nie zawsze kończy sie dobrze. Nie oznacza to jednak, że będę namawiał do rezygnacji z ziół czy domowych syropów i nalewek.
Diabetyk nie samym cukrem żyje. Monitorowanie cukrzycy pozwala na normalne (w miarę) życie. Najtrudniejsze są pierwsze chwilę po otrzymaniu jednoznacznej diagnozy, że nasze poziomy są zbyt wysokie i że zmuszeni jesteśmy do „innego” życia. O cukrzycy pisze się zwykle w kontekście choroby, tabletek, glukometrów, insuliny, diety i ograniczeń. A przecież diabetycy to normalni ludzie, jak inni. Przez przypadek obejrzałem film „Purpurowe serce”. To historia młodej amerykańskiej dziewczyny , która choruje na cukrzycę 1 stopnia. Śpiewa, pracuje w kawiarni i spotyka się ze znajomymi. To co różni ją od innych to kontrola poziomu cukru we krwi i konieczność wstrzykiwania insuliny.
Kovid nie rezygnuje! Oficjalne komunikaty informują o zwyżce zachorowań. Jednocześnie „większa połowa” albo nie poddaje się testom albo wykonuje testy we własnym zakresie . Nie są one ujmowane w oficjalnych statystykach i tak naprawdę nie wiemy ile osób w Polsce albo choruje albo też chorowało. Od niedawna osoby 60+ mogą przyjąć drugą dawkę szczepionki przypominającej, czyli chroniącą nas przed szpitalem. Piszę „przed szpitalem”, bo wielu z nas myśli, że szczepionka ochroni nas skutecznie przez zarażeniem się kovidem. Tak nie jest. Zobaczmy, jak zachowujemy się w sklepie. Mało kto używa rękawiczek jednorazowych, chociaż w sklepie i na stacjach paliw takie rękawiczki są. Mało kto dezynfekuje ręce po ich dokładnym wymyciu. Z uwagi na to, że kovid wraca, i to z wielkim rozmachem, zachodzi pytanie czy szczepić się już teraz czy czekać na lepszą szczepionkę, która rzekomo ma się pojawi we wrześniu. Jak to mówią : lepszy gołąb w garści niż na dachu pięć.
Osoby chore na cukrzycę nie powinny unikać warzyw. To cenne dla zdrowia produkty nie tylko dla diabetyków ale dla wszystkich, szczególnie dla tych , którzy dbają o swoją wagę. Przełom lipca i sierpnia to najlepszy czas na pomidory. Obecnie są one dostępne cały rok ale te z gruntu są najsmaczniejsze. Można je jeść praktycznie bez ograniczeń. 100 g pomidora to zaledwie 15-18 kcal.
Czy osoba chora na cukrzycę może się opalać? Czy może korzystać z solarium? Najczęściej słyszymy, że nie i nie. Problem w tym, że jest to prawda i tylko półprawda. Zarówno solarium, jak i nadmiar słońca niszczy skórę. Nie tylko diabetykom ale też ludziom zdrowym. Wszelkie przekroczenie rozsądku może skończyć się kłopotami. Uszkodzona skóra goi się u osoby z cukrzycą trudniej i dłużej. Czy oznacza to, że osoba, która została skazana na częste pomiary poziomu cukru we krwi, zażywająca tabletki czy stosująca wstrzyknięcia insuliny powinna zamknąć się w domu i unikać słońca przez całe lato? Nie! Diabetyk, jak każdy człowiek potrzebuje słońca, powinien cieszyć się z nadejścia lata i spędzać czas na wczasach, na plaży, na leżaku. 
